41 komentarzy

    • książe

      felgi to dodatek, można je mieć albo nie, ich wartość to pewnie około 2000 pln, ale można kupić też ładne felgi trochę taniej. Odpicowanie Golfa… dobra polerka + nanowosk to koszt około 700-800 pln 🙂

  1. ja

    wszystko ok,ale jest jeden problem. W razie zderzenia ubezpieczyciel wyceni golfa na 1000zl, potem powie ze wartosc wraku to 300zl i wyplaci 700zl w razie odszkodowania z OC jesli wam ktos w tylek wjedzie. Ja mialem tak z fiatem uno z nowymi czesciami i idealnym stanie. Jak ukradna-ta sama historia

  2. Łukasz

    Strona klasyczny.com, więc wiadomo, że ocena auta klasycznego z nowym zawsze będzie na korzyść klasyka, poza tym, dlaczego citygo, a nie up!? http://otomoto.pl/volkswagen-up-white-1-0-mpi-75km-park-pilot-C25328274.html
    wnętrze inaczej wykonane niż w skodzie. Nie będę się rozpisywał na temat jakości materiałów kiedyś i dziś, zostawię to dla siebie, bo z takim podejściem i tak nie zrozumiecie. Na koniec zostaje jeszcze jedno, mianowicie kwestia bezpieczeństwa. Golf II z przestarzałą konstrukcją i citygo, up! oraz mii, o wiele nowocześniejsza zarazem bezpieczniejsza dodatkowo poduszki, czyli wszystko jasne.

    • książe

      Dlaczego Citigo? Bo nie ma to znaczenia czy up czy nie mii – to takie samo auto. Przeczytałeś, że o bezpieczeństwie też pisaliśmy? Czy niestety nie udało się zrozumieć, że uznajemy wysiłek, że citigo/up/mii ma 5 gwiazdek euro ncap?

  3. jegomość

    Po pierwsze nie traktuję tego porównania poważnie. Po drugie rozwalił mnie tekst: “radio jest wbudowane w konsolę środkową i kiedy zapragniemy je wymienić – okaże się to niemożliwe.”

    Mam wrażenie, że autor tego tekstu nie jeździł żadnym nowym autem a jak trafiła mu się nówka sztuka Citigo to ma wobec niej wymagania jakby conajmniej E-klasę testował.

    • książe

      autor tego tekstu jeździł sporą liczbą nowych aut, a testowana skoda nie jest pierwszą.
      Jeździł też sporą liczbą starych – dlatego postanowił napisać taki tekst, wyrażając dezaprobatę na kilku nowych wspaniałych aut.

  4. realista

    “Pomyślcie tylko ile razy musielibyście wymienić CAŁĄ mechanikę Golfa, żeby dobić do rachunku 20 000 PLN w warsztacie? To prawie niemożliwe!”

    Ile kosztuje NOWY silnik z osprzętem skrzynia do MK2?

    • Ta...

      2300pln Silnik 1.8 ze wszystkim(wstawienie,rozrządy,paski,sterowniki komputerowe,płyny,laweta),silnik ABS od Passata b4(oszczędniejszy i i z szybciej osiąganym momentem obrotowym niż RP z golfII).

  5. showtek

    Bez obaw o Golfa
    Jeździłem wieloma autami o wiele nowszymi i myślę że mogę dużo powiedzieć w kwestii przykładania się VW do Golfa w tamtym czasie.
    Możecie pisać co chcecie ale jakości wykończenia Golfowi mk2 może pozazdrościć jeszcze wiele dzisiejszych aut, a dobrze utrzymany sprawia większa radość z jazdy niż pudełko ukazane w porównaniu powyżej.
    Auto jest naprawdę ciche, oszczędzane nie piszczy i nie trzeszczy w środku a gdy tylko znajdzie w tym kraju kawałek równego asfaltu jedzie tak cichutko że słuchać tylko fajny mruk gaźnikowego silnika – mega miłe uczucie!
    Ale o to trzeba dbać a większość hejterów zobaczy pierwszą lepszą “dwójkę”, która jak się można spodziewać rzeczywiście będzie mocno wyeksploatowana i na tej podstawie pisze “eksperckie” bany. Ogarnijcie się i przejedźcie się egzemplarzem choćby takim jak na powyższych fotach – koniecznie w samotności… zrozumiecie o czym piszę 😉
    Zresztą zobaczymy za 30lat co będzie z aut pokroju Citigo – jeśli nie wiecie o czym mowa poszukajcie w necie stronki “vwszrot” ;]
    Z pozdrowieniami dla umiejących utrzymać klasyka 😀

  6. Dobrze Gada

    Polac Mu! Dobrze gado!
    Zem se kupil Mesia W124 ostatnim, co nim babcia w niemcach 20.000 w 17 lat zrobila. w dizelku, stan perelka do poprawek.

    Jezdzi cudnie (troszeczke dymi i trzesie, ale to w koncu dizelek eko), w fajnym budyniowym kolorze (ponoc tak bacia chciala i doplacila za taki kolor).
    Wnetrze troche wyrobione, ale to znajomy szwagra auto sciagal, wiec byl pewniak ze sie przebieg zgadza.No i zaplacilem mniej niz za nowa skode, a gwiazda na masce jest.

  7. Kżyho

    Jedna uwaga do artykułu – zgodnie z unijną dyrektywą, która działa już od dobrych paru lat, samochodu na gwarancji nie trzeba koniecznie serwisować w ASO. Może to być każdy inny uznany warsztat, który wykona wszystkie przewidziane przy danym przebiegu czynności obsługowo-serwisowe i potwierdzi to w książce serwisowej stosownym wpisem z pieczątką.

  8. co to za porównanie? golf mk2 to najlepszy golf w historii , gdzie mk3 to juz szroty bo blachy ma lipne, mk4 ładne ale awaryjne silniki, mk5 to juz tragedia wygląda mk6 w miare ale drogi. mk1 to taka dwójka przed liftem tez dobre ale z czesciami tego to zadkośc I kupują to tylko dla kolekcji.

  9. GolfII

    Mam Golfa II i za nic nie zamieniłbym go za nowy syf 😉 Części tanie, jak coś się zepsuje to samemu się naprawi, nienaganny wygląd, podatny na przyzwoite modyfikacje.
    A artykuł super!

  10. M

    Zupełnie przez przypadek wpadł mi w oko ten test porównawczy. Ponieważ jestem w chwili obecnej szczęśliwym posiadaczem zarówno citigo jak i Golfa odziedziczonego po teściu pozwólcie że dorzucę od siebie kilka słów i przy tym mnie nie zabijcie 🙂

    Najpierw kilka słów a samochodach jakie przewinęły się przez moje ręce, by nie spotkać się z zarzutem, że jestem zupełnym lajkonikiem. Po kolei był to nieśmiertelny 126p, potem kadet i corsa B, potem dla odmiany clio B, w międzyczasie almera i mondeo, a obecnie własnie golf, citigo i superb.

    Golf był kupiony w Polsce pod koniec lat 80′, przez cały czas w rodzinie. Chyba można uznać, że jest zadbany. Ma silnik z wtryskiem 1,3 i lekko ponad 100 tyś. przebiegu. Skody też są salonowe…

    Odnosząc się po kolei do punktów z porównania… nie mogę się z nimi zgodzić.
    – citigo i golf są bardzo porównywalne jeśli chodzi o wielkość (tak przynajmniej odczuwa się to w środku)
    – w golfie wcale nie jest ciszej; dobrze wychodzi to przy słuchaniu muzyki takiej jak słucham (poważnej); zgoda, że te trzy cylindry citigo gorzej słychać na zimnym silniku i przy wysokich obrotach, ale przecież nie do wyścigów to auto kupowałem
    – materiały w golfie po dwudziestu kilku latach wcale nie wyglądają lepiej od tych z nowego citigo
    – elastyczność silnika jak dla mnie jest porównywalna; przy moim i żony stylu jazdy po Łodzi spalanie wychodzi koło 6 l/100km a nie 8. W golfie jest to ok. 7,5 l/100km; za to w golfie nie udało mi się zejść na trasie (Łodź – Katowice – Łódź) przy prędkościach do 100 km/h do ok. 4.3l/100 km 🙂
    – w golfie nie mam klimatyzacji (w korkach nie do przecenienia)
    – bardziej dla żony niż dla mnie, ale w golfie nie mam tych wszystkich trzy literowych zabawek typu esp a w citigo jest to w standardzie
    – jak w artykule napisano – wygląd to rzecz gustu, więc nie będę się wypowiadał
    – siedzenia w golfie nie odbiegają aż tak bardzo od tych w citigo; oba auta nie są rajdówkami, więc trzymanie boczne jest wystarczające
    – najważniejsze; może i golf jest tani w naprawach, ale czemu muszę się tym zajmować ze dwa, trzy razy w roku? najgorsze, że zazwyczaj chodzi o jakieś drobnostki, gdzie części są tanie, mechanik w Łodzi już niekoniecznie, do tego kolejki, umawianie się, starta czasu 🙂

    Podsumowując:
    Nie do końca umiem zgodzi się z ideą zestawienia tak różnych samochodów. Każdy jest tak na prawdę do czegoś innego stworzony.
    – Na wakacje czy na autostradę zawsze wybiorę superb z dieselm – najlepiej sobie radzi.
    – Do miasta, a nade wszystko dla żony i dorastających pociech zawsze wybiorę auto niezbyt szybkie, z klimą, młode (czytaj mało awaryjne, bo co żona zrobi jak na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Mickiewicza auto stanie) i wyposażone w maksymalną liczbę wspierających układów.
    – Na spotkanie z kumplami, tak jak ja już po czterdziestce wybiorę golfa. To jest auto żeby się popisać, auto do zabawy, ale niekoniecznie auto do codziennej ciężkiej eksploatacji.

  11. Mecen

    Piękny artykuł, nic tylko kupować stare graty średnia w naszym kraju to już 14lat. Szkoda tylko, że takie cacka później się rozlatują i tarasuję drogi w i tak już zakorkowanych miastach.

  12. Przemas Mk2

    Witam mam golfa mk2 5D 1.6TD z 91r. I smialo moge stwierdzic ze nie jedno nowsze auto moze sie schowac nie wspominajac juz o city. Jeden maly szczegol o ktorym autor zapomnial wspomniec to to ze czesci do wypasionych wersji mk2 tez wcale nie sa tanie przyklad z moich ostatnich napraw lusterka elektryczne zewnetrzne urzywane sprawne to prawie 400zl silniki do szyb elektrycznych 550zl.z tym ze przy odrobinie checi i wojka google zwykly kowalski jest w stanie naprawic sam. Fakt ze rozrzad uklad kierowniczy i takie podstawowe czesci to grosze wiecej zaplacilem za robocizne:) generelnie bardzo fajny artykul ps citygo tez jezdzilem bo mamy w firmowe nie skreslam go calkowicie ale to bez urazy bardziej kobiece auto na zakupy i miasto a nie normalnego faceta.

  13. Golfiarz

    Planuje zakup nowszego auta podobnych gabarytow (na liscie jest m.in. citigo) i tak tez tutaj trafilem od wujka Google. Skrobne trzy grosze.

    Mialem dwie sztuki golfa MK2. Oba byly gaznikowe gazoloty, 1.3 i 1.6. Kazdego uzywalem po kilka lat utylizujac przy konkretniejszym zuzyciu gdzie szkoda juz dalej ladowac (przerobilem wiekszosc usterek – najpowazniejsza zawsze byla uszczelka pod glowica, nic wiecej sie nie dzialo z drogich tematow, ale male upierdliwe zawsze irytowaly podwojnie: biegi nawiewu, zamki, klamki, silnik wycieraczek, szyb, szyberdachu).

    I rozumiem ze klasyk, ze fajny wyglad, sentyment, ale bez przesady.

    1. Osiagi, halas.
    1.0 MPI ma papierowe 60KM i prawie 14.4s/100. Ponad sekunde lepiej niz 1.3 i odczucia tutaj niczego nie zmienia. Kazdy kto mial 1.3 wie jak to jezdzilo i nie ma sie co oszukiwac. W MK2 miedzy 1.3 a 1.6 jest przepasc i dopiero 1.6 dawal szanse cos wyprzedzic bez czajenia sie, majac niecale 13s/100 – niestety tutaj rosna nam koszta (spalanie/ubezpieczenie).
    A halas? W trasie przy normalnych predkosciach (~130) rykiem 1.3 zagluszal nawet wiatr, a w 1.6 gdzie obroty byly nizsze wiatr robil swoje, nie pogadasz swobodnie z pasazerem, muzyke tez trzeba bardzo mocno podbijac. Taki urok taniej, slabo wytlumionej konstrukcji z ery gdzie nikt sie aerodynamika nie przejmowal.
    I nie mowcie ze samochody z bagaznikami 200-300 litrow sa za male na ‘trase’ – jak sie umie spakowac to i 4 osoby na 2 tygodnie pojada bez toreb pod stopami.

    2. Wykonanie i wyposazenie.
    Siermiezne wnetrze jest tu i tu, co z tego ze blacha jest przykryta plastikiem. Nadal jest to plastik a nie skorka czy inny tekstylny material.
    Maly obrotomierz? W obu golfach mialem ogromny zegar zamiast, wiec lepszy maly niz zaden. 🙂
    Wymienne radio to ciagle sciaganie panela zeby nie kusilo jakiegos zula.
    Tylne szyby nie do opuszczenia – plus gdy jezdza dzieci.
    I na koniec jedna rzecz ktorej brakuje w golfiku. Nie bylo mi dane poznac nikogo kto by mial klimatyzacje w MK2, a jaki ma ona wplyw na komfort i bezpieczenstwo wie kazdy (w szczegolnosci ten kto korzystal i potem stwierdzil ze jakos to bedzie bez).

    3. Bezpieczenstwo.
    Mozecie sie oszukiwac dlugoscia maski, lepszym trzymaniem sie drogi, zawodna elektronika, czy przekretami wsrod testow zderzeniowych. Niestety prawda jest bardzo brutalna:
    https://www.youtube.com/watch?v=CyzCswJ_tkk
    Wjedzie wam jakas pinda swiezo po egzaminie i zgon, trwale kalectwo, albo lata rehabilitacji.

    I w moim przypadku (po osiagnieciu pewnego wieku gdzie sie zmieniaja troszke priorytety w zyciu), punkt 3 zamknal bardzo sentymentalny rozdzial golfa MK2.
    Ten punkt przebija u mnie wszystkie przeciw, nawet ten najbardziej bolacy czyli przeliczona i zaplanowana trwalosc samochodu (1.0MPI ma niewymienne rolki od paska rozrzadu i sam pasek zaplanowany na cale zycie silnia, od 240kkm nalezy go tylko dogladac co 30kkm czy sie jeszcze nada).

    Golfiki byly super, milo wspominam nawet jazde w samych majtach przez 600km w 30+ stopiowym upale, ale to juz nie te czasy.

    Pozdrawiam wytrwalych. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *