Czy wydawać następny numer?

Powiedzmy sobie to wprost. Nasza gazeta, której wydaliśmy dwa numery nie jest bestsellerem w kioskach. Nasz temat jest dość niszowy i nie kupują nas miliony.

Mimo tego sprzedaż pierwszego i drugiego numeru poszła całkiem nieźle. Niestety nie na tyle, żeby do tego interesu nie dokładać. Nasza współpraca z RAR zakończyła się. Mimo początkowo fajnego pomysłu, gdzieś zgubiliśmy wspólny „feeling”. My mieliśmy trochę inne pomysły, oni inne. Ich stylówka nam nie pasowała i stwierdziliśmy, że lepszą opcją będzie rozstanie się i wydanie osobnych tytułów.

Stajemy przed dość trudnym wyborem.

Czy wydawać kolejny numer klasyczny.com na papierze?

Poprzednie dwa poszły naprawdę nieźle, ludzie pisali nam sporo miłych słów (za co ogromnie dziękujemy), było sporo gratulacji, udostępnień w sieci i całkiem niezła sprzedaż, ale wciąż przychody nie pokrywały kosztów. Musicie wiedzieć, że wydanie gazety nie jest tanie i jeśli ktoś myśli, że to świetny biznes to grubo się myli. To skarbonka bez dna! Najwięcej pochłania druk i skład grafiki, ale także opłacenie części sesji zdjęciowych i tekstów. Jednym słowem, na każdy numer potrzebne jest nam kilkanaście tysięcy PLN. Jedyny dochód tego projektu to sprzedaż gazety. Sieci sprzedaży mają po prostu zabójcze prowizje rzędu kilkudziesięciu procent. Sprzedaż przez internet nie jest też specjalnie rentowna (wysyłka, podatki, obsługa etc, w sumie zostaje nam z jednego egzemplarza nie więcej niż 1-2pln). Główny dochód komercyjnych gazet to reklamy, niestety z tym u nas krucho. W zasadzie nie mamy reklamodawców, którzy chcą zapłacić, a nie przyjąć reklamę w barterze.

W tej chwili zebraliśmy 80% materiałów na kolejny numer. Klasyczny numer trzy (pierwszy samodzielny) miał być przynajmniej 50-cio stronicowy i naprawdę na wysokim poziomie. Tylko czy kolejne wydanie ma sens? Czy utopienie kolejnych kilku, lub kilkunastu tysięcy ma sens? Co wy o tym myślicie? A może macie reklamodawców chętnych do współpracy z nami? Zapoznajcie się z naszym pakietem reklamowym, a może ktoś będzie zainteresowany? http://klasyczny.com/reklama.pdf

Czekamy na Wasze opinie!


fot. Wojciech Nowak, miało być na okładkę 🙂

Gratka dla miłośników klasycznych aut – licencjonowany przez Volkswagena model Garbusa 1303 w skali 1:8

Volkswagen Garbus to samochód legenda. Mocny, praktyczny, tani i estetyczny. To jedyne takie auto w historii motoryzacji, które produkowano nieprzerwanie przez pół wieku. Przez ten czas na całym świecie kupiło go ponad 21 milionów osób. Dziś miłośnicy tego kultowego samochodu otrzymują szansę na skonstruowanie i wyeksponowanie we własnym domu kolekcjonerskiego modelu Garbusa w skali 1:8.

Kolekcja De Agostini umożliwia miłośnikom Garbusów stworzenie krok po kroku ich ulubionego samochodu. Każda kolejna część przybliża do stworzenia modelu najbardziej fascynującego auta w historii motoryzacji. Gotowy model będzie posiadał skręcane koła, prawdziwy klakson, składany dach i wiernie odtworzone wnętrze kabiny. Model jest oficjalnie licencjonowany przez Volkswagena. Kolekcjonerzy mają więc pewność, że otrzymują produkt najwyższej jakości, stworzony z wysokiej jakości materiałów.

Wymiary gotowego modelu to: 51,2 cm długości, 18,4 cm wysokości i 20 cm szerokości. Aby go złożyć, nie trzeba być doświadczonym modelarzem, wystarczy pasja i zaangażowanie. W każdym zeszycie kolekcjonerzy znajdą precyzyjne wskazówki i ilustracje opisujące kolejne etapy montażu. Dzięki szczegółowym opisom i poradom złożenie modelu, choć wymagające dokładności i cierpliwości, nie powinno przysporzyć problemów nawet początkującym modelarzom.

Dodatkową gratką dla fanów tego zjawiskowego samochodu są bogato ilustrowane zeszyty. Każdy z nich jest podzielony na trzy części. Pierwsza z nich to historia marki Volkswagen, w drugiej można przeczytać o barwnych kulturowych zjawiskach, które towarzyszyły narodzinom legendy Garbusa. W środku zeszytu znajduje się również, wspomniana wcześniej, instrukcja montażu krok po kroku.

Warto rozważyć prenumeratę kolekcji „Volkswagen Garbus”, ponieważ De Agostini przygotowało dla prenumeratorów dodatkowe atrakcje. Wraz z pierwszą przesyłką otrzymają oni plakat Garbusa o wymiarach 97×67 cm. Wraz z piątą przesyłką – miniaturowy model Volkswagena 1200 w skali 1:43. A wraz z dziesiątą przesyłką zestaw narzędzi składający się z 25 elementów.

Takie kolekcje to ja rozumiem i szczerze powiem wam, że chyba sam zdecyduje się na jej wykupienie. Może relacja ze składnia na klasyczny.com ?
Więcej szczegółów odnośnie kolekcji i prenumeraty można znaleźć na stronie:
http://bit.ly/Kolekcja_Garbus

A tutaj krótki film prezentujący gotowy model:

Klasyczne Mercedesy – że też już takich nie robią…

Mercedesy mimo tego, że na karku mają więcej lat niż statystyczny ojciec 4-osobowej rodziny wciąż są pełne stylu, wigoru i elegancji. Mają blisko 40-lat, ale zamiast stać na złomie każdy z nich wygląda jak dzieło sztuki. Każdy detal, każda listwa, każdy chrom to istne cudo. Egzemplarze, który mieliśmy okazję zobaczyć w Lublinie zrobiły na nas ogromne wrażenie. W108 zachwyca środkiem a następnie powala doszczętnie idealnym nadowziem.

W123 to lekko unowocześniony klasyk. Auto ma pneumatyczne zawieszenie i świetne, stylowe koła. Całość przykuwa wzrok na długo. Zobaczcie więcej ich zdjęć i przeczytajcie ich historię w DRUGIM numerze KLASYCZNY.com



Zamów drugi numer KLASYCZNY.com online, z bezpłatną wysyłką!

Drugi numer KLASYCZNY.COM!

Jeśli jeszcze nie macie swojego egzemplarza drugiego numeru KLASYCZNEGO najwyższy czas to zmienić! Przygotowaliśmy dla was blisko 50 stron wypełnionych pięknymi, zmodyfikowanymi klasykami. W numerze znajdziecie min. piękne klasyczne Mercedesy w jesiennej aurze, unikatowego Volkswagena T2 w ciekawym stylu, a także poradnik detailera, piękne E28, czy Jettę. Dla każdego znajdzie się coś interesującego! W drugiej części RALLY AND RACE znajdziecie jak zwykle masę relacji z imprez sportowych, a także kilka ciekawych aut.

Zapraszamy do zakupów w naszym sklepie z DARMOWĄ WYSYŁKĄ, a także w większych salonach Empik, inMedio i Kolporter na terenie całego kraju.

Gazowy ból d*py, czyli trochę o korku wstydu.

fot. gazeo.pl
Jak to często bywa czytając sobie komentarze na fejsbuku narzucił mi się temat wpisu. O co chodzi z tym totalnym hejtem na auta z LPG? Czy wdg was auto, które ma LPG to „zesputy” samochód? Czy ktoś kto tankuje benzynę jest lepszy niz ten co tankuje LPG? Czy LPG to korek wstydu?!

Osobiście nie mam nic przeciwko LPG… ba! Sam mam większość aut pędzonych tym paliwem. Czemu? Nie, nie dlatego, że niestać mnie na tankowanie bezołowiowej (choć tak myśli większosć… może ma rację?), ale po prostu szkoda mi bez sensu wydawać pieniądze. Kiedy Pb95 kosztuje ~5,7PLN, a gaz ponad połowę mniej – zupełnie nie rozumiem czemu mam płacić więcej? Za ojczyznę? Dla honoru? A może dla…? No właśnie po co? Dobra i dobrze wyregulowana instalacja jest absolutnie bezobsługowa, a ja szczerze nie odczuwam ŻADNEJ różnicy czy auto jeździe na LPG czy Pb. Gdybym w roku przejeżdżał 2-4 tysiące km, pewnie odpuściłbym sobie LPG (chociaż zawsze to kilka stów w kieszeni), ale kiedy rocznie robię 40-60k km, jazda na Pb95 to czyste szaleństwo!

Co więcej – nie mam zupełnie „spinki” przed założeniem gazu do auta, nawet sportowego, szybkiego czy starego. Oczywiście, nie założe instlacji do swojego Porsche 924, ale tylko z tego powodu, że przejadę nim w sezonie pewnie z 1000km. Tak więc instalacja zwórciłaby mi się za jakieś 10 lat. Po kolejnych 10 latach bym coś zarobił posiadając instalcję LPG, ale wtedy pewnie to auto będzie już w stanie rozsypki, a w najlepszym wypadku będzie zabytkiem muzealnym. Gdybym jednak kupił Porsche już z gazem, pewnie jeździłbym nim dużo więcej, ruszając czasem w dalsze wycieczki, a nie tylko „niedzielne spacery”.

Zupełnie nie kumam „jaraniem się” zalewania Seicento/VW Polo/Opla Corsy Pb95, podczas gdy przejechanie nim 100km kosztuje tyle co moim 3-litrowym, dwutonowym, 4-napędowym zagazowanym dupowozem. Kiedy tylko kupuje auto i widzę, ze jest w nim LPG – od razu uśmiecham się od ucha do ucha – bo wiem, jak bardzo będę zadowolony podjeżdżając na stację benzynową. Oczywiście – LPG może być „do dupy” strzelać, zabierać połowę mocy, czy palić 3x tyle co benzyny, ale to po prostu usterka samochodu, którą należy wyeliminować.

Co wy o tym sądzicie? LPG gang czy Pb armia?

M3 E30 w naszej gazecie!

Mimo tego, że to auto jest czarne, to typowy biały kruk. Każdy kto interesuje się motoryzacją powinien znać ten samochód, bo to naprawdę wyjątkowy model. M3 E30 to samochód wprost stworzony do motorsportu, a tylko przy okazji znalazł się na ulicach. Jego kształty, prowadzenie, dźwięk, wszystko sprawia, że czujesz się za jego kierownico niczym Johnny Cecotto na torze wyścigowym. Jeszcze kiedy za oknami był upał, my mieliśmy okazję obcować z tym wspaniałym autem. Przeczytajcie pełny artykuł w naszej gazecie!

Skoda S100 w gazecie KLASYCZNY

W pierwszym numerze naszej gazety przygotowaliśmy dla was artykuł o pięknej Skodzie S100, która zdobyła auto zlotu na Cultstyle.pl. Ciekawe, dość mało popularne auto zwórciło uwagę wszędzie gdzie się pojawia. Zobaczie jak to auto auto wygląda w szczegółach w naszej gazecie!

Jeśli chesz kupić gazetę – zamów online na sklep.klasyczny.com

BMW 635csi – Rekin z Kaliningradu

Ten rekin to bez wątpienia piękne, ale dość kontrowersyjne auto. Jedni kochają go za bezkompromisowy wygląd, inni nie nawidzą za kilka dodatków, które nie pasują do rodowdu klasycznego rekina. Co o nim myślicie?

To BMW zauroczyło nas i postanowiliśmy go szerzej opisać na łamach naszej gazety. Jeśli jeszcze nie czytaliście naszego czasopisma, to musi się zmienić! Zapraszamy do sklepu!


Premiera PIERWSZEGO numeru naszej gazety!

Niezmiernie miło jest nam ogłosić, że nasze marzenie stało się faktem – mamy swoją gazetę! Właśnie dziś zaplanowaliśmy jej oficjalną premierę w sieci i już teraz możecie składać na nią zamówienia wraz z DARMOWĄ WYSYŁKĄ! W sumie znajdziecie tam 104 strony pełne soczystej motoryzacji w klasycznym i sportowym wydaniu.

W numerze BMW E24, VW Jetta, Skoda S100, BMW M3, Fiat 125p, a także Spotkania klasyków i relację ze zlotów! Warto zajrzeć także do drugiej części magazynu, gdzie poza relacjami z imprez sportowych znajdziecie przygotowane przez nas ciekawe prezentacje samochodów takich jak klasyczna już Subaru Impreza w topowej wersji, czy kompleksowo przygotowane do wyścigów popularne BMW E30.

Gazeta będzie dostępna także w sprzedaży w sieciach Empik, inMedio i Kolporter na terenie całego kraju od 28.10.2013!

Nie czekaj, zamów już dziś online w naszym sklepie! http://sklep.klasyczny.com/sklep/klasyczny-numer-1/

Barkas – Dropped like a bitch!

Ten Barkas to jeden z tych szalonych pomysłów, które uwielbiamy. Trzeba mieć więcej niż odrobinę fantazji, żeby wziąć nietypowe auto, odpalić po 15-latach postoju, obniżyć do granic możliwości, zrobić audio, kilka poprawek i pojechać na zlot 400 km. Trzeba mieć w sobie tyle szaleństwa ile zmieści się na pace tego Barkasa B1000.

To nie jest piękny wychuchany projekcik budowany od lat. To lekko spatynowany, stary i prawie zapomniany dostawczak. Było prawie pewne, że za chwilę zginie w hucie i będziemy się nim golić, aż wypatrzył go w stoczni szczecińskiej i uratował od tego Szymon. To auto głównie zrobione na zlot Cultstyle, tam doskonale pasował klimatem. Co więcej – ten wóz zwracał na siebie więcej uwagi niż niejeden dopracowany w każdym calu Golf.

Co można o nim więcej napisać? Niewiele. W aucie nie zastosowano ani nowatorskich rozwiązań, ani też nie wprowadzono wielkich zmian. Widać natomiast, że doprowadzenie go do obecnego wyglądu sprawiało wielką frajdę. Wszyscy śmieją się pokazując kolejne naklejki i gadżety przy Barkasie. Widać radość, która płynie z modyfikacji i jazdy tym autem.

Barkas służy też jako wóz techniczny Dropped like a Bitch i na miejscu był mobilnym centrum dowodzenia. Mamy nadzieje, że w przyszłości będzie odwiedzał zloty i bawił wszystkich dookoła. Mega pozytyny temat!